MFFMW Ale Kino! - relacje z drugiego i trzeciego dnia festiwalu

Jury Nauczycieli ogląda, dyskutuje i notuje wrażenia z konkursowych seansów. Jakie filmy polecają?

Drugi dzień obrad Jury Nauczycieli podczas Festiwalu Filmów Młodego Widza Ale Kino! rozpoczął duński film „Villads”, w którym poznajemy chłopca w momencie rozpoczęcia pierwszej klasy. Villads nie jest jednak zwykłym dzieckiem, cechuje go niebywała wyobraźnia. Dziecko wychowywane jest w bezstresowej atmosferze, a rodzice nie są zainteresowani wpajaniem granic, których przekroczenie grozi nieszczęściem. Nauczyciel nie potrafi swoją osobą wspierać czy motywować do zdobywania sukcesów.. Historia chłopca,  który ma problem z dostosowaniem się do zasad i norm społecznych w świecie, który wcale nie pomaga w ich przyswojeniu. Ciekawy obraz różnic kulturowych i  metod wychowywania made  in Denmark.

Nazywam się Cukinia” to już kolejny film animowany, jaki od początku Festiwalu Jury Nauczycieli miało szansę  zobaczyć. Wzruszająca historia dzieci, których drogi spotykają się w domu dziecka, a wspólnym mianownikiem jest brak miłości najbliższych. Piękna galeria postaci, trudne pytania i odpowiedzi podane w sposób przystępny dla młodych widzów, swoista próba wytłumaczenia praw rządzących światem dorosłych widziana oczyma małych bohaterów. Każdy moment zbliża do prawdy uniwersalnej - potrzeby bezwarunkowej miłości rodziców.

Trzeci poranek tym razem rozpoczął izraelski film aktorski „Abulele”. Bohaterem jest 10-letni Adam, który pewnego dnia dostrzega tajemniczego włochacza w pobliżu swojego domu... Tak rozpoczyna się opowieść o stworzeniu zwanym Abulele. Czy zatem w trudnych chwilach najmłodsi mogą liczyć na kogoś, kogo zupełnie się niespodziewają? Pełna przygód pokrzepiająca opowieść o dorastaniu.

Jury Nauczycieli miało dzisiaj szansę poznać także przejmującą historię 9-letniego Raufa, który musiał dorosnąć szybciej niż jego koledzy. Wzruszający obraz surowych warunków życia mieszkańców tureckiego Kurdystanu, pełen szacunku wobec wszystkich istot oraz  refleksji film „Rauf” zachwyca swą prostotą przekazu. Wrażliwy chłopiec pewnego dnia rozpoczyna naukę u stolarza, którego córka staje się obiektem dziecięcej miłości. Jedyne, czego pragnie Rauf to zdobycie różowego szalika dla Zany, nie wie jednak jak wygląda ten kolor. Czy mu się uda? Liryczna opowieść  dla starszej młodzieży. 

Justyna Kusaj-Stefańska

Ogromna dawka emocji towarzyszy mi od pierwszego obejrzanego filmu. Niezwykłe projekcje, wrażenia także. Nie było do tej pory filmu, który nie wywołałby choćby krótkiej wymiany zdań między jurorami-nauczycielami. Absolutnie oryginalne i ciekawe tematy podejmowane są w filmach, zaskakują , poruszają , uwrażliwiają, a czasem denerwują i to stanowi o ich wartości.

Dwa filmy absolutnie mnie ujęły: „Na linii wzroku” oraz „Nazywam się Cukinia”. Pierwszy tematem, drugi subtelną i wyważoną, a przy tym cudowną historią.

Katarzyna Wiktorowska 

 

Stowarzyszenie Nowe Horyzonty 2010-2015 Regulamin serwisu »